Jak się zmieniała (i zmienia) medycyna
W ciągu ostatnich 20 lat medycyna bardzo się zmieniła. Weźmy szkolenie lekarzy. Jeszcze do niedawna polegało ono na skwapliwym zapisywaniu wykładów profesorów-ekspertów wygłaszanych dosłownie i w przenośni ex catedra. Liczyło się to, co powie mistrz. Problem w tym, że mistrzowie różnili się w swoich opiniach. W różnych krajach, a nawet w sąsiednich szpitalach, możliwe było odmienne leczenie tych samych chorób. Oczywiście lekarskie doświadczenie było i nadal pozostaje bezcenne, ale medycyna od lat 90. XX w. została mocno unaukowiona. Dzięki zastosowaniu badań eksperymentalnych z tysiącami uczestników i wykorzystaniu statystyki upodobniła się do innych współczesnych dziedzin wiedzy. Przestała być sztuką, stała się naukowym rzemiosłem i dyscypliną pokrewną ekonomii. Ta cecha odróżnia ją od innych, niekonwencjonalnych metod leczenia.
W medycynie akademickiej nie ma kompromisów: lekarz (i za nim pacjent) musi podjąć żmudne, trudne i długotrwałe leczenie oparte na danych naukowych albo zdać się na pozbawione solidnych naukowych podstaw metody alternatywne. To unaukowienie współczesnej medycyny nazwano medycyną opartą na faktach, znaną pod angielskim skrótem EBM.
Do niedawna młody lekarz wykorzystywał wiedzę zdobytą na studiach, a potem doświadczenie kliniczne starszych kolegów. A doświadczenia ich były różne. Dlatego w chorobie wieńcowej nie wszyscy kardiolodzy stosowali te same leki, a dermatolodzy w różny sposób leczyli wyprysk. Oczywiście, nie była to wolna amerykanka (Stany Zjednoczone są zresztą od lat głównym ośrodkiem światowej medycyny), metody były zbliżone, jednak różnic nie dało się ukryć.
Odmienności były piętą Achillesową medycyny konwencjonalnej. Luką, w którą ochoczo wchodzili wyznawcy tzw. metod alternatywnych: akupresury, aromaterapii i wielu innych. Skoro medycyna konwencjonalna – mówili – nie może sama uzgodnić jednego sposobu postępowania, to my proponujemy jeszcze inne: równie dobre albo i lepsze od pozostałych.
Powstała w latach 90. XX wieku medycyna oparta na faktach, czyli EBM, zmieniła ten obraz. Dzięki temu lekarze mogą opierać swoje decyzje na najlepszych danych pochodzących z literatury medycznej. Takie dane można ocenić za pomocą narzędzi, które pozwolą odsiać wątpliwe wyniki źle zaprojektowanych badań od wiarygodnych prób klinicznych. Systematyczny przegląd danych pozwala z kolei na stworzenie wytycznych postępowania w różnych chorobach. Dzięki temu na świecie podobnie leczy się cukrzycę, nadciśnienie, chorobę wieńcową, astmę oskrzelową czy POChP.
Wytyczne przygotowywane są zwykle przez towarzystwa lekarskie (np. Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne – ADA), instytucje rządowe (np. Narodową Służbę Zdrowia w Wielkiej Brytanii) albo Światową Organizację Zdrowia. Lekarze na całym świecie mogą wziąć takie wytyczne do ręki i leczyć podobnie swoich pacjentów. Wiadomo już, jakie kryterium trzeba spełnić, żeby rozpoznać nadciśnienie, które leki są najbardziej skuteczne w astmie i do jakich wartości stężenia cukru we krwi dąży się w leczeniu cukrzycy. Nie jest to już tylko zdanie cieszących się szacunkiem profesorów-ekspertów, ale wynik żmudnych, długoletnich badań.
In: Uncategorised
Permalink : Jak się zmieniała (i zmienia) medycyna
Comments: 0
Viewed 47 times.
